Dziś przygotowałam dla was coś pysznego, bardzo prostego w wykonaniu.
~Kuleczki
kokosowe~
Składniki :
- okrągłe biszkopty
-200g wiórek kokosowych
-2 szklanki mleka
-1 łyżeczka cukru pudru
- bita śmietana "Śnieżka"
-śmietana mix
Sposób przygotowania :
Do naczynia wlewamy 3/4 szklanki mleka i wsypujemy bitą śmietanę oraz śmietanę mix.
Bitą śmietanę należy ubić mikserem. Pod koniec ubijania dodajemy cukier
puder. ResztÄ™ mleka lekko podgrzewamy i wlewamy do osobnej miseczki.
Bierzemy biszkopt i zanurzamy na krótko w mleku (1-2 sekundy).
Na biszkopt nakładamy bitą śmietanę i przykrywamy drugim biszkoptem również
namoczonym w mleku.
Całość obtaczamy w kokosie.
Wstawiamy do lodówki na co najmniej 4 godz., aby biszkopty zmiękły.
Ja przygotowałam dwa rodzaje. Jedne są z zwykłą bitą śmietaną, a do drugich, do bitej śmietany dodałam kawy zbożowej. Wyszły bardzo smaczne i nie było przy nich dużo roboty. Na pewno zagoszczą u mnie na dłużej.
Dziś mam dla was recenzję przeczytanej książki. Pewnie wiele z Was słyszało o niej i oglądało już film. Książka nie należy do nowości, jednak przy każdym kolejnym czytaniu rodzi wiele emocji.
Ps. I love You Cecelia Ahern
Holly Kennedy jest szczęśliwą młodą kobietą. Żyje w
idealnym związku z miłością swego życia, impulsywnym Irlandczykiem
Gerrym i wydaje siÄ™ jej, że tak bÄ™dzie zawsze. Jednak los chce inaczej –
ukochany mąż umiera, a Holly ma wrażenie, że jej życie także się
zakończyło. Jedynym człowiekiem, który może jej pomóc, jest ten, którego
już nie ma. Pewnego dnia w ręce zrozpaczonej kobiety wpada bowiem list
pisany ręką męża.Okazuje się że jest to pierwszy spośród dwunastu
przychodzących regularnie co miesiąc listów, zawierających specjalne
zadania dla Holly. A każdy z nich kończy się dopiskiem ''P.S. Kocham
CiÄ™''.
Moja opinia
Książka idealna na zimowe wieczory. Pełna smutku, cierpienia jak i humoru. Można przy niej popłakać, a nawet pośmiać się. Ukazuje kobietę, która musi uporać się ze śmiercią osoby, z którą tak wiele przeżyła i tak bardzo kocha. Dzień po dniu boryka się ze wspomnieniami. Jest to dla niej trudne, ale dzięki listom swojego męża powoli wraca do życia. Powieść uczy, że powinniśmy cieszyć się każdą chwilą spędzoną z bliskimi oraz pomimo rozstania, czasem na zawsze, z ważnymi dla nas osobami, warto wracać do "życia", ponieważ los szykuje nam jeszcze wiele niespodzianek i nie jednokrotnie nas zaskoczy.
I tak minął rok 2014. Dla mnie był to rok udany. Uświadomiłam sobie wiele rzeczy, trochę się zmieniłam i to co najważniejsze- jestem szczęśliwa! Było wiele wspaniałych chwil, które z uśmiechem na twarzy będę wspominać. Nie brakowało jednak chwil załamania, kiedy nie wiedziałam co zrobić, ale i takie momenty są potrzebne w życiu człowieka,ponieważ dzięki temu może się czegoś nauczyć.
Przyszła pora sprawdzić, czy spełniłam postanowienia 2014roku!
Moim pierwszym postanowieniem było mieć szczuplejsze uda, łydki i wyrzeźbiony brzuch.
Moja przygoda z ćwiczeniami była bardzo trudna, często bywały chwile, kiedy w siebie wątpiłam i nie chciało mi się ćwiczyć. Jednak jestem takiego zdanie, że nie ważne jak wolno robi się kolejne kroki, ważne, że nie siedzi się bezczynie na tyłku.Nie zmieniło się wiele w moim ciele, ale jestem z siebie zadowolona. Na brzuchu są wyczuwalne mięśnie, lecz czeka mnie jeszcze walka z tłuszczykiem.Nie będę wstawiła teraz zdjęć, ponieważ czeka mnie jeszcze trochę pracy.
Moim marzeniem był także aparat. Ten, który posiadałam, był słaby i na dodatek się psuł.Teraz bez problemu mogę robić zdjęcia.
Ostatnim postanowieniem było przemalowanie pokoju. Kolor, który wybrałam to turkusowa fala. Ciężko malowało się samemu, ale jest satysfakcja :)
Życzę wszystkim, aby 2015 rok był lepszy od poprzedniego. Oby przyniósł Wam wiele radości, szczęścia, miłości i siły oraz walki w spełnianiu Waszych najskrytszych marzeń!
A dla was jaki był 2014r? Spełniliście swoje postanowienia?
Święta, święta, święta! Trzeba jeszcze posprzątać, zrobić zakupy, kupić prezenty, ubrać choinkę,ozdobić dom.. no i chyba wszystko.. aaa. A ulepić pierogi? uszka?! Nie wiem czy ze wszystkim zdążę..
Pewnie to wszystko jest wam bardzo dobrze znane.Wszyscy biegają po sklepach, stoją w kolejce, gotują wiele dań.. Trwa świąteczna gorączka.Ja też jej ulegam. Biegam po domu, sprzątam, pomagam mamie przy gotowaniu.
Jednak wiem, ze nie jest to najważniejsze podczas świąt. Jest to czas, który powinniśmy spędzić razem ze swoimi bliskimi, w wigilię podzielić się opłatkiem, uśmiechnąć się szczerze i złożyć sobie życzenia. Kto wie, może dla kogoś będzie to moment pojednania się, wybaczenia sobie.
Święta Bożego Narodzenia trwają tylko dwa dni, ale nie oznacza to, ze tylko wtedy mamy być dla siebie mili, serdeczni, nie udając niczego.Pamiętajmy,że każdy dzień jest dobrym dniem by być dla siebie dobrym i się pogodzić.
Z okazji Bożego Narodzenia pragnę Wam życzyć świąt, spędzonych w gronie rodzinnym
oraz atmosfery przepełnionej miłością i dobrocią.Aby problemy dnia codziennego choć na chwile opuściły wasze głowy i na twarzy pojawił się uśmiech. Życzę Wam smacznych potraw podczas Wigilijnej kolacji oraz prezentów od Mikołaja!
Kładziesz się spać. Następnego rana budzisz się wypoczęta, pełna energii.Wstajesz i schodzisz na śniadanie. Jednak nikt się nie cieszy, nie ma uśmiechu na twarzy. Pytasz o co chodzi i dowiadujesz się, że osoba bardzo ci bliska nie żyje. Cały świat się załamuje, jest ci strasznie przykro. Przecież nie rozmawiałeś z nią tak dawno, nie pożegnałeś się nawet, nie powiedziałeś jej jak bardzo ją kochasz i jak bardzo jest ci bliska. Nie powiedziałeś jej, ze słowa, które mówiłeś podczas waszych kłótni są nie prawdą, że tak na prawdę uważasz że to cudowna osoba, że żałujesz, że tak mało czasu razem spędzaliście i dziękujesz za każdą chwilę spędzaną razem.
Jesteś dla mnie bardzo ważna/y. Kocham cię!
Czasem tak bardzo trudno powiedzieć nam te słowa. Gdy kogoś zabraknie, dopiero wtedy uświadamiamy sobie jak bardzo ktoś jest dla nas ważny, jak ogromną rolę odgrywał w naszym życiu.
Dlatego powinniśmy mówić innym jak bardzo ich kochamy, bo nie wiemy co może stać się kolejnego dania. Nawet jeśli się pokłóciliśmy i jest nam przykro, starać się jak najszybciej pogodzić.Ważne jest też to, żebyśmy spędzali jak najwięcej czasu razem. Człowiek nie powinien żyć w samotności. Powinniśmy dbać o nasze więzi z innymi ludzi. Musimy pamiętać, ze nikt nie żyje wiecznie i kiedyś w końcu umrzemy. Należy kochać, przecież całe życie na kogoś nie będziemy źli! Nie marnujmy czasu na gniewanie się na kogoś. Mówmy miłe słowa i przytulajmy, a przede wszystkim kochajmy!
Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie że nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego
Cześć! Jestem Emilia i mam 19 lat. Mieszkam w okolicach Warszawy. Uwielbiam się uśmiechać,jeść,spać i robić zdjęcia.Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, kliknij ikonkę O MNIE w lewym górnym rogu strony! :)