Pewnie niektórzy z was myślą,że odchodzę, że znudziło mi się blogowanie i rzucam to wszystko. Nic z tych rzeczy! Pokochałam dla was pisać i dzielić się tym co mnie interesuje!
A więc co oznacza tytuł posta? To kolejna książka, którą przeczytałam!
Zakochać się to najłatwiejsza część związku...
Przedtem:
11 lat temu Lauren i Ryan zakochali się bez pamięci.
9 lat temu pierwszy raz się pokłócili...
6 lat temu wzięli ślub.
A potem? Potem zaczyna być coraz gorzej...
Teraz:
Działają sobie na nerwy. Nie wytrzymują już ze sobą. Kłócą się. Nie ufają sobie. Oskarżają się o wszystko. Są coraz bardziej dalecy, osobni.
Co się z nimi stało? Czy po prostu przestali się kochać?
Wtedy Ryan proponuje, żeby rozstali się na rok. "Zobaczymy, jak to jest być bez siebie... Może rozłąka pozwoli nam spróbować znowu..."
Jest tylko jeden warunek: nie mogą się ze sobą kontaktować. Poza tym wolno im wszystko...
Moja recenzja
Książka przyciągnęła mnie swoim tytułem. Było coś w nim co przyciągnęło moją uwagę i postanowiłam przeczytać. Od samego początku bardzo mnie zaciekawiła.Czytałam kolejne strony z przejęciem, smutkiem, żalem. Wiecie, gdy czytam coś to strasznie się wczuwam, a potem wylewam morze łez.Taka moja logika.A wracając do książki. Dzieli się ona na etapy. Każdy zawiera w sobie co innego. Z każdą stroną dzieje się coś nowego. Po między wydarzeniami przeplatane są zabawne momenty, dzięki którym książka nie jest tak bardzo "smutna". Utwór nie jest bezsensownym kawałkiem papieru, na którym zapisana jest powieść nie wnosząca nic w życie. Zawiera wiele lekcji, być może banalnych, jednak przydatnych.
Podsumowując, uważam, że warto ją przeczytać. Kolejna książka, po którą można sięgnąć wieczorem, jak i o każdej innej porze dnia.
Mam nadzieję, że miło spędzicie czas i nie zawiedziecie się czytając ją :)




































